Magazyny wysokiego składowania – rozwój konstrukcji i nowe możliwości
Udostępnij
Rewolucja w pionie – jak magazyny rosły ku niebu
Historia magazynów wysokiego składowania to historia stopniowego zdobywania przestrzeni pionowej – przestrzeni, która przez długi czas pozostawała niedostępna ze względu na ograniczenia techniczne sprzętu zasilającego, możliwości konstrukcji stalowych i wymagania systemów pożarowych. Pierwsze magazyny przemysłowe z początków XX wieku miały zazwyczaj jeden lub dwa poziomy składowania dostępne ręcznie lub za pomocą prymitywnych dźwigów. Wraz z rozwojem wózków widłowych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych poprzedniego stulecia zaczął się powolny marsz ku górze – regały sięgające najpierw czterech, potem sześciu, następnie ośmiu metrów.
Prawdziwa rewolucja wysokiego składowania nastąpiła wraz z pojawieniem się wózków widłowych z masztami teleskopowymi, wózków reach truck z wysięgnikiem i pierwszych zautomatyzowanych układnic pod koniec lat sześćdziesiątych. Nagle granica pionowa podniosła się dramatycznie – regały zaczęły sięgać dwunastu, piętnastu, dwudziestu metrów. Hale budowane specjalnie pod systemy wysokiego składowania, z dachami na poziomie dwudziestu pięciu i trzydziestu metrów, stały się nową normą dla dużych centrów dystrybucyjnych.
Dziś ta ewolucja trwa w coraz szybszym tempie. Nowoczesne magazyny wysokiego składowania osiągają wysokości przekraczające czterdzieści metrów, obsługiwane przez w pełni zautomatyzowane układnice zdolne do pobrania i odłożenia palety w ciągu sekund z dowolnego miejsca w tej gigantycznej przestrzeni. Systemy zarządzania magazynami oparte na sztucznej inteligencji optymalizują rozmieszczenie tysięcy pozycji asortymentowych w czasie rzeczywistym. Roboty autonomiczne przemierzają alejki bez ingerencji człowieka. I wszystko to mieści się w obiektach, których kubatura pozwala na składowanie większej liczby palet na hektarze gruntu niż tradycyjne magazyny na setce hektarów.
W tym artykule śledzimy historię i teraźniejszość magazynów wysokiego składowania, analizując kluczowe etapy rozwoju technologicznego, który doprowadził do obecnego stanu, i przyglądając się nowym możliwościom, które otwierają się przed tą gałęzią logistyki w nadchodzącej dekadzie.
Definicja i klasyfikacja magazynów wysokiego składowania
Zanim przejdziemy do historii i trendów, warto zdefiniować, co rozumiemy przez magazyn wysokiego składowania, ponieważ pojęcie to jest używane niejednolicie w różnych kontekstach.
W najszerszym rozumieniu magazyn wysokiego składowania to obiekt, w którym towary składowane są na wysokości przekraczającej możliwości standardowego ręcznego i paleciarskiego dostępu – czyli powyżej pięciu do sześciu metrów. W tym rozumieniu nawet typowy magazyn dystrybucyjny z regałami sięgającymi ośmiu metrów obsługiwanymi przez reach trucki jest magazynem wysokiego składowania.
W węższym, branżowym rozumieniu termin magazyn wysokiego składowania rezerwuje się dla obiektów, w których regały sięgają co najmniej dwunastu do piętnastu metrów i gdzie obsługa wymaga specjalistycznego sprzętu – wózków zawężonych korytarzy, układnic paletowych lub automatycznych systemów składowania i pobierania. W tym rozumieniu magazyn wysokiego składowania jest obiektem technicznie i operacyjnie fundamentalnie różnym od standardowego magazynu.
W literaturze technicznej spotykane jest też pojęcie magazynu ultra-wysokiego składowania, obejmujące obiekty o regałach sięgających powyżej dwudziestu pięciu metrów, gdzie obsługa jest wyłącznie zautomatyzowana. Te obiekty stanowią technologiczną awangardę branży i reprezentują kierunek, w którym zmierza logistyka kontraktowa i e-commerce.
Dla celów tego artykułu używamy pojęcia magazyn wysokiego składowania w szerokim sensie, obejmującym całe spektrum od obiektów z regałami ośmiometrowymi po w pełni zautomatyzowane kolosy o wysokości czterdziestu metrów.
Pierwsze magazyny wysokiego składowania – wózki widłowe zmieniają wszystko
Historia wysokiego składowania w nowoczesnym sensie zaczyna się wraz z upowszechnieniem wózków widłowych po II wojnie światowej. Przed wynalezieniem wózka widłowego towary w magazynach były składowane ręcznie lub za pomocą prostych urządzeń podnoszących, co ograniczało wysokość składowania do kilku metrów – zasięgu człowieka i prymitywnych wind towarowych.
Wózek widłowy z masztem prostym, zdolny do podnoszenia ładunków na wysokość dwóch do trzech metrów, był rewolucją dla magazynów lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Po raz pierwszy możliwe stało się składowanie na dwóch poziomach paletowych bez użycia rusztowań i bez ręcznego przenoszenia – wózek sam podnosił paletę na regał i ją z niego zdejmował.
Jednak prawdziwy przełom nastąpił wraz z pojawieniem się wózków z masztami teleskopowymi lub masztami trójstopniowymi, zdolnych do podnoszenia ładunków na sześć i więcej metrów. Te wózki, pojawiające się masowo w latach sześćdziesiątych, umożliwiły budowę regałów sięgających pięciu do sześciu metrów i trzy do czterech poziomów paletowych. Magazyny dysponujące takimi regałami były w stanie pomieścić wielokrotnie więcej towaru na tej samej powierzchni niż magazyny tradycyjne.
Ograniczeniem pierwszej generacji magazynów wysokiego składowania był wymóg szerokich alejek – typowy wózek widłowy z masztem prostym potrzebuje alejki o szerokości od 3,5 do 4 metrów do swobodnego manewrowania. Przy regałach o głębokości jednej palety z każdej strony alejki, łączna przestrzeń potrzebna na jeden rząd z alejką wynosiła od pięciu do sześciu metrów. W obiekcie o szerokości 100 metrów można było zatem pomieścić nie więcej niż szesnaście do dwudziestu rzędów regałów z alejkami – co ograniczało gęstość składowania.
Wózki zawężonych korytarzy – pionierzy kompaktowego składowania
Przełomem otwierającym drogę do rzeczywiście wysokiego składowania przy jednoczesnej wysokiej gęstości przestrzennej było opracowanie wózków do pracy w zawężonych korytarzach – tak zwanych wózków wąskokorytarzowych i ultranarrow-aisle.
Wózki reach truck, pojawiające się komercyjnie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, były pierwszym krokiem w kierunku zawężenia alejek. Dzięki wysuwnemu masztowi lub wysuwnemu wózkowi siodłowemu reach truck był w stanie sięgnąć po paletę bez wjeżdżania całą długością wózka między regały – co pozwoliło na skrócenie minimalnej szerokości alejki do 2,5 do 3 metrów przy jednoczesnym zwiększeniu wysokości składowania do ośmiu do dziesięciu metrów.
Kolejnym krokiem były wózki widłowe boczne i trójdrożne – bardzo Narrow Aisle – zdolne do operowania w alejkach o szerokości zaledwie 1,6 do 1,8 metra. Te wózki, poruszające się wzdłuż szyn prowadzących zainstalowanych w posadzce lub w regałach, operują w alejce bez konieczności skręcania – widły lub obrót masztu bocznego pozwalają na obsługę obu rzędów regałów z jednej pozycji w alejce. To rozwiązanie pozwoliło na dramatyczne zagęszczenie składowania – przy szerokości alejki 1,6 metra i regałach po obu stronach łączna przestrzeń na rząd z alejką wynosi zaledwie cztery do pięciu metrów zamiast sześciu, co oznacza wzrost gęstości składowania o 20 do 30 procent.
Wózki systemowe, znane też jako wózki prowadzone lub wózki sterowane automatycznie działające w wąskich korytarzach, pojawiły się w latach osiemdziesiątych jako kolejny krok w kierunku precyzji i wysokości. Prowadzone po szynach lub za pomocą indukcyjnych pętli zainstalowanych w posadzce, eliminowały błędy sterowania operatora przy operowaniu na dużych wysokościach – na poziomie piętnastu i więcej metrów.
Układnice paletowe – przemysłowa automatyzacja wysokiego składowania
Układnica paletowa – automatyczny system składowania i pobierania palet, znany w branży pod skrótem AS/RS od angielskiego Automated Storage and Retrieval System – to wynalazek, który przemienił magazyn wysokiego składowania z obiektu operowanego przez ludzi w zautomatyzowany system produkcyjny.
Pierwsza komercyjna układnica paletowa została uruchomiona w Stanach Zjednoczonych w 1962 roku. Była to prosta z dzisiejszej perspektywy maszyna – kran magazynowy poruszający się po szynach między dwoma rzędami regałów, sterowany elektromechanicznie z centralnego pulpitu. Jednak zasada działania – automat odbiera paletę od operatora przy wejściu do systemu, odnosi ją do wyznaczonej lokalizacji i pobiera na polecenie – pozostała niezmieniona przez sześćdziesiąt lat.
Przez lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte układnice paletowe były rozwiązaniem wyłącznie dla dużych korporacji – ze względu na ogromne koszty inwestycyjne, ograniczoną niezawodność i trudności programowania. Ich zaletą była możliwość budowy regałów o wysokości osiemnastu do dwudziestu metrów – wysokości, przy których wózki widłowe obsługiwane przez ludzi stają się nieekonomiczne i niebezpieczne.
Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte przyniosły komputeryzację układnic – sterowanie przez komputery przemysłowe pozwoliło na optymalizację tras, zarządzanie lokalizacjami i integrację z systemami WMS. Niezawodność mechaniczna wzrosła dzięki zastosowaniu komponentów przemysłowych wyższej jakości. Koszty inwestycyjne stopniowo spadały wraz z rozwojem produkcji seryjnej. Układnice stały się rozwiązaniem dostępnym dla coraz szerszego kręgu firm.
Budynki silo – regały jako konstrukcja nośna budynku
Jedną z najciekawszych innowacji w historii wysokiego składowania jest koncepcja budynku silo – obiektu, w którym regały paletowe stanowią jednocześnie konstrukcję nośną całego budynku, eliminując konieczność budowy oddzielnej hali.
W tradycyjnym magazynie wysokiego składowania regały są instalacją wewnątrz hali – budynek jest budowany niezależnie, a regały montowane wewnątrz na gotowej posadzce. Budynek silo odwraca tę relację – regały są projektowane jako konstrukcja nośna, do której przymocowywane są panele okładziny zewnętrznej, dach i wszystkie instalacje. Nie ma oddzielnej stalowej lub żelbetowej ramy budynku – regały są ramą.
Ta koncepcja, opracowywana od lat siedemdziesiątych i upowszechniona w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, ma kilka istotnych zalet. Koszt inwestycyjny jest niższy, ponieważ rezygnacja z oddzielnej konstrukcji hali eliminuje jeden z najdroższych elementów projektu. Czas budowy jest krótszy, ponieważ montaż regałów i budowa obiektu mogą odbywać się równocześnie. Całkowita wysokość może być wyższa – bez konieczności budowania osobnej hali zdolnej do utrzymania regałów, możliwe jest budowanie wyższych konstrukracji.
Budynki silo z układnicami paletowymi sięgają dziś czterdziestu i więcej metrów wysokości. Takie obiekty, zajmujące stosunkowo małą powierzchnię gruntu, oferują gigantyczną pojemność składowania. Gęstość składowania wyrażona w liczbie miejsc paletowych na hektar gruntu jest wielokrotnie wyższa niż w tradycyjnych magazynach.
Przykłady budynków silo z działającymi układnicami można znaleźć w całej Europie, szczególnie w branży spożywczej i napojowej, gdzie duże wolumeny jednorodnego asortymentu i rygorystyczne wymagania co do rotacji FIFO idealnie odpowiadają możliwościom zautomatyzowanych systemów wysokiego składowania.
Systemy shuttle i miniload – elastyczność na nowym poziomie
Równolegle z rozwojem klasycznych układnic paletowych, lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne przyniosły nową generację systemów automatycznego składowania – systemy shuttle i miniload, które łączą zalety automatyzacji z wyższą elastycznością i skalowalizmem.
Systemy shuttle to rozwiązania, w których zamiast jednej układnicy obsługującej cały regał, w każdym kanale regałowym działa autonomiczny wózek shuttle – mały robocik na akumulatorach, poruszający się po szynach wewnątrz kanału regałowego i obsługujący palety lub pojemniki na tym jednym poziomie. Windy na końcach rzędów przenoszą shuttle między poziomami lub shuttle są przypisane do konkretnego poziomu.
Zalety systemów shuttle w porównaniu z klasyczną układnicą są konkretne. Wyższe możliwe obciążenie systemu – zamiast jednej układnicy obsługującej całą alejkę, wiele shuttle może pracować równolegle na różnych poziomach. Wyższa niezawodność – awaria jednego shuttle nie zatrzymuje całego systemu jak awaria układnicy. Możliwość stopniowej rozbudowy – system można zacząć od kilku shuttle i stopniowo zwiększać ich liczbę wraz ze wzrostem potrzeb.
Miniload to zautomatyzowany system składowania i pobierania pojemników lub kartonów – mniejszych jednostek ładunkowych niż palety. Miniloady operują w wąskich alejkach między regałami z małymi oczkami, obsługując pojemniki KLT, kartony lub kuwety. Systemy miniload są standardem w magazynach drobnego asortymentu obsługujących e-commerce lub produkcję – gdzie zamiast palet operuje się setkami tysięcy małych jednostek.
Roboty mobilne autonomiczne – AMR w wysokim składowaniu
Jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się trendów w dziedzinie magazynowania wysokiego jest wdrażanie robotów mobilnych autonomicznych, znanych pod skrótem AMR – Autonomous Mobile Robots. To rozwiązanie fundamentalnie różne od układnic, które są związane z konkretną aleją i nie mogą jej opuścić.
AMR to roboty poruszające się swobodnie po przestrzeni magazynu bez szyn i bez stałej infrastruktury prowadzącej. Nawigują za pomocą systemów laserowych LIDAR, kamer i zaawansowanych algorytmów mapowania i planowania trasy. Mogą przenosić towary, prowadzić wózki lub współpracować z operatorami w modelu human-robot collaboration.
W magazynach wysokiego składowania AMR stosowane są przede wszystkim do obsługi dolnych poziomów regałów i do transportu towarów między systemami automatycznymi a strefami manualnymi. Robot pobiera pojemnik od układnicy lub ze stacji podawczej i dostarcza go do stanowiska pakowania, eliminując konieczność chodzenia operatora.
Systemy Goods-to-Person – towar do człowieka – oparte na AMR reprezentują filozofię, w której to towary przemieszczają się do operatora stojącego przy ergonomicznej stacji roboczej, a nie operator przemierza kilometrowe alejki w poszukiwaniu towaru. Efekty wdrożenia takich systemów są spektakularne – wydajność kompletacji wzrasta trzy do pięciokrotnie, błędy kompletacji niemal zanikają, a pracownicy wykonują pracę w komfortowych warunkach ergonomicznych zamiast chodzenia po całej hali.
Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe w zarządzaniu wysokim składowaniem
Rosnąca złożoność systemów wysokiego składowania – tysiące lokalizacji, miliony operacji miesięcznie, dynamicznie zmieniający się asortyment i popyt – stworzyła zapotrzebowanie na narzędzia zarządzania zdolne do optymalizacji w skali i tempie, których człowiek nie jest w stanie osiągnąć. Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe wkraczają do magazynów wysokiego składowania jako narzędzia zarządzania, które transformują sposób, w jaki te obiekty funkcjonują.
Predykcyjne zarządzanie asortymentem to zastosowanie, w którym algorytmy uczenia maszynowego analizują historię sprzedaży, trendy sezonowe, zdarzenia marketingowe i zewnętrzne czynniki rynkowe, przewidując przyszły popyt na poszczególne pozycje asortymentowe z kilkudniowym lub kilkotygodniowym wyprzedzeniem. Na podstawie tych prognoz system WMS automatycznie reorganizuje rozmieszczenie towaru w magazynie – przenosząc przewidywany bestseller bliżej strefy wysyłki zanim skończy się sprzedaż aktualnych bestsellerów.
Dynamiczna optymalizacja lokalizacji to kolejne zastosowanie SI, polegające na ciągłym, automatycznym dostosowywaniu przydziału lokalizacji do aktualnych wzorców popytu. W tradycyjnym systemie przypisania lokalizacji do asortymentu aktualizowane są ręcznie co kilka miesięcy lub rocznie, co oznacza, że przez większość czasu rozmieszczenie towaru nie odpowiada aktualnym wzorcom rotacji. W systemie z SI optymalizacja odbywa się w czasie rzeczywistym, a polecenia przemieszczenia towaru generowane są automatycznie w wolnych momentach między operacjami przyjęcia i wydania.
Predykcyjne utrzymanie ruchu urządzeń to zastosowanie SI chroniące przed kosztownymi awariami układnic, wind i robotów. Czujniki zamontowane na urządzeniach monitorują setki parametrów – temperatury, drgań, prądów elektrycznych, ciśnień hydraulicznych – i modele uczenia maszynowego przewidują zbliżającą się awarię na podstawie subtelnych zmian w tych parametrach, często kilka dni lub tygodni przed rzeczywistą awarią. Planowane przeglądy zamiast awaryjnych napraw dramatycznie obniżają koszty utrzymania ruchu i eliminują niekontrolowane przestoje.
Magazyny wielokondygnacyjne i magazyny śródmiejskie – nowe formy wysokiego składowania
Rosnące koszty gruntów w aglomeracjach miejskich i postępujące skrócenie oczekiwanych czasów dostawy w e-commerce stworzyły zapotrzebowanie na magazyny zlokalizowane bliżej centrów miast – co przy ograniczonej dostępności i wysokich cenach gruntów oznacza konieczność budowania w górę.
Magazyny wielokondygnacyjne – obiekty z kilkoma kondygnacjami powierzchni magazynowej, do których dojazd ciężarówek odbywa się przez rampy na każde piętro – to model popularny w Japonii i Singapurze od lat, stopniowo przenoszony do Europy i Ameryki. W takim obiekcie każda kondygnacja funkcjonuje jak niezależna hala magazynowa, jednak wszystkie są połączone pionowymi systemami transportowymi.
Koncepcja urban warehouse – magazynu miejskiego – zakłada lokalizowanie compact fulfillment centers bezpośrednio w miastach, w budynkach wielokondygnacyjnych, często jako część mieszanej zabudowy łączącej funkcję logistyczną z handlową, biurową lub mieszkalną. Takie obiekty umożliwiają realizację dostaw w ciągu dwóch do czterech godzin od złożenia zamówienia, co jest niemożliwe przy magazynach zlokalizowanych w strefach podmiejskich lub przemysłowych.
Magazyny miejskie wymagają całkowicie zautomatyzowanego systemu składowania i pobierania – nie ze względu na efektywność, lecz ze względu na niemożność operowania wózkami widłowymi w miejskim budynku wielokondygnacyjnym. Układnice, systemy shuttle i AMR zastępują tu sprzęt typowy dla strefy przemysłowej, tworząc cichy, bezpieczny i efektywny system składowania w środowisku miejskim.
Zrównoważony rozwój i efektywność energetyczna wysokiego składowania
Magazyny wysokiego składowania, szczególnie zautomatyzowane, są obiektami o bardzo wysokim zużyciu energii – napęd układnic, wind, przenośników, systemów klimatyzacji i oświetlenia sumuje się do imponujących wartości. W kontekście rosnących wymagań środowiskowych i kosztów energii, efektywność energetyczna staje się kluczowym parametrem projektowania nowoczesnych obiektów.
Odzysk energii przy hamowaniu układnic i wind to technologia pozwalająca na przechwytywanie energii kinetycznej opuszczającego się ładunku lub hamującej maszyny i przekształcanie jej z powrotem w energię elektryczną. W systemach, gdzie układnica wielokrotnie podnosi i opuszcza ładunki przez cały czas pracy, odzysk energii może zmniejszyć zużycie elektryczności nawet o trzydzieści procent.
Oświetlenie LED z systemem obecności to standard w nowoczesnych magazynach wysokiego składowania. W alejkach obsługiwanych przez układnice, do których nie ma dostępu ludzi, oświetlenie jest zbędne podczas normalnej pracy i może być zredukowane do minimum. Systemy czujników obecności załączają pełne oświetlenie tylko podczas prac konserwacyjnych lub inspekcji, co eliminuje koszty ciągłego oświetlenia ogromnych, pustych z ludzkiej perspektywy przestrzeni.
Izolacja termiczna budynków wysokiego składowania, szczególnie chłodni i mroźni, ma bezpośrednie przełożenie na koszty energii. Nowoczesne panele warstwowe o wysokim współczynniku izolacyjności, systemy śluz termicznych przy dokach i inteligentne zarządzanie temperaturą przez algorytmy predykcyjne pozwalają na drastyczne obniżenie kosztów chłodzenia.
Energia słoneczna z paneli fotowoltaicznych montowanych na dachach ogromnych hal magazynowych to rosnące źródło energii dla obiektów logistycznych. Dach magazynu o powierzchni pięćdziesięciu tysięcy metrów kwadratowych, pokryty panelami fotowoltaicznymi, może generować energię elektryczną wystarczającą do pokrycia znaczącej części zapotrzebowania obiektu.
Bezpieczeństwo w magazynach wysokiego składowania – nowe wyzwania i rozwiązania
Większa wysokość i większa automatyzacja nie eliminują ryzyk bezpieczeństwa w magazynach – transformują je, tworząc nowe zagrożenia i nowe możliwości ich mitygacji.
Ryzyko upadku towaru z dużej wysokości jest proporcjonalne do wysokości składowania. Paleta upadająca z dwudziestu metrów generuje energię kinetyczną zdolną do poważnego uszkodzenia infrastruktury i zagrożenia dla życia. W magazynach wysokiego składowania obsługiwanych przez ludzi stosuje się kompleksowe systemy osłon, siatek i fizycznych barier uniemożliwiających wejście do stref aktywnych operacji.
W pełni zautomatyzowanych magazynach, gdzie pracownicy mają dostęp do hal układnic jedynie podczas prac konserwacyjnych, systemy blokowania obszarów aktywnych są kluczowym elementem bezpieczeństwa. Wejście do strefy układnicy przez uprawnionego pracownika automatycznie zatrzymuje wszystkie maszyny w tej strefie i wymaga potwierdzenia ich postoju przed możliwością otwarcia bramy bezpieczeństwa.
Monitorowanie strukturalne regałów wysokiego składowania to nowa technologia pojawiająca się w najnowocześniejszych obiektach. Czujniki odkształceń zamontowane na kluczowych elementach konstrukcji regałowej monitorują w czasie rzeczywistym naprężenia i odkształcenia, alarmując system zarządzania przy przekroczeniu progów ostrzegawczych. To rozwiązanie pozwala na wykrycie uszkodzeń strukturalnych zanim doprowadzą do katastrofalnej awarii.
Trendy kształtujące przyszłość wysokiego składowania
Kilka trendów technologicznych i rynkowych będzie szczególnie silnie kształtować rozwój magazynów wysokiego składowania w nadchodzącej dekadzie.
Robotyzacja i pełna automatyzacja na wszystkich poziomach składowania to trend, który trwa od dekad, ale nabiera tempa. Spadające koszty robotów, postęp w algorytmach SI i rosnąca dostępność czujników zbliżeniowych i kamer sprawiają, że automatyzacja procesów dotychczas uznawanych za zbyt złożone – jak sortowanie asortymentu o nieregularnych kształtach czy kompletacja mieszanych zamówień – staje się ekonomicznie uzasadniona.
Cyfrowe bliźniaki – cyfrowe kopie fizycznych magazynów, w których symulacje pozwalają na testowanie zmian layoutu, nowych procesów i awaryjnych scenariuszy bez zakłócania rzeczywistej operacji – stają się standardem planowania i zarządzania dla największych obiektów. Technologia cyfrowego bliźniaka pozwala na identyfikację wąskich gardeł i optymalizację procesów przed ich fizycznym wdrożeniem.
Hybryda ludzi i maszyn jako model docelowy, w którym ludzie i roboty współpracują przy wykonaniu zadań zbyt złożonych dla samych robotów i zbyt żmudnych lub fizycznie obciążających dla samych ludzi, jest modelem, który staje się standardem w nowych instalacjach. Człowiek odpowiada za decyzje, kontrolę jakości i obsługę wyjątków. Robot wykonuje powtarzalne operacje transportowe i składowania.
Polska na tle europejskiego rynku wysokiego składowania
Polska jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków logistycznych w Europie. Strategiczne położenie geograficzne, rozwinięta sieć autostrad i dróg ekspresowych, wykwalifikowana i stosunkowo tańsza siła robocza oraz korzystne warunki dla inwestorów przyciągają do Polski największych europejskich operatorów logistycznych i producentów.
W ostatnich latach w Polsce powstały obiekty magazynowe z systemami wysokiego składowania i automatyzacją na poziomie najwyższych europejskich standardów. Centrale dystrybucyjne dużych sieci handlowych, firmy e-commerce i operatorzy logistyczni budują w Polsce obiekty z układnicami, systemami shuttle i robotami AMR, które nie ustępują najnowocześniejszym instalacjom w Niemczech, Francji czy Holandii.
Rosnące koszty pracy i trudności z rekrutacją pracowników do magazynów – problemy dotykające całą branżę logistyczną – przyspieszają decyzje inwestycyjne w zakresie automatyzacji. Obiekty budowane dziś w Polsce projektowane są z myślą o stopniowej automatyzacji – z infrastrukturą gotową na wdrożenie robotów i układnic nawet jeśli na początku eksploatacji część operacji realizowana jest manualnie.
Podsumowanie
Magazyny wysokiego składowania przeszły w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat drogę od czteropoziomowych regałów obsługiwanych wózkami widłowymi do czterdziestometrowych budynków silo zarządzanych przez sztuczną inteligencję i obsługiwanych przez autonomiczne roboty. Każdy etap tej ewolucji był napędzany przez połączenie presji rynkowej – rosnące koszty gruntów, rosnące oczekiwania co do szybkości dostaw – z postępem technologicznym w dziedzinie mechaniki, elektroniki i informatyki.
Przyszłość magazynów wysokiego składowania będzie kształtowana przez dalszą automatyzację, rosnącą rolę sztucznej inteligencji w zarządzaniu i optymalizacji, urbanizację logistyki i rosnące wymagania środowiskowe. To środowisko, które będzie wymagało od firm logistycznych i ich dostawców technologii ciągłego dostosowywania się do zmieniających się warunków – i które nagradza tych, którzy są gotowi inwestować w innowacje zanim staną się one koniecznością.